Asia + Mieszko

Na ślub Asi i Mieszka pojechałam na drugi koniec Polski. I choć musiałam pokonać wiele kilometrów, ani trochę nie żałuję – to był piękny i dopracowany pod każdym względem dzień. Urokliwa okolica – Jezioro Wigry i ciepła, a nawet bardzo ciepła czerwcowa pogoda, piękna para i ich najbliżsi.  Świetną muzykę zapewnili Akustyczni,  a i nie brakowało dodatkowych rodzinnych występów muzycznych ;-). A gdyby któraś z przyszłych panien młodych zastanawiała się skąd suknia Asi, to podpowiadam – od Violi Piekut.

Z tego ślubu wracałam pełna uśmiechu, gdy nowy dzień już budził się do życia…

Włączcie muzykę, która towarzyszyła Asi i Mieszkowi podczas pierwszego tańca i zobaczcie, jak pięknie wyglądał ich dzień. 🙂


Top
Facebook
Instagram