Paulina & Marcin

Kiedy piszę ten post, jest koniec kwietnia, majówka na horyzoncie. Od kilku dni pada i pada, z jednej strony dobrze, bo deszcz był już bardzo potrzebny.  Tak sucho w lesie nie było już dawno. Ale pada o jeden dzień za długo, brakuje słońca, chciałoby się wybrać na spacer, poleniuchować pod chmurką i zrobić kilka fajnych sesji. W końcu to majówka i wolne!  I właśnie ten brak słońca zmobilizował mnie do tego, by w końcu przygotowań na stronę kolejny reportaż ślubny. Koniec marudzenia – przechodzimy do sedna ♡  Tym razem są to kadry ze ślubu Pauliny i Marcina, bardzo przebojowej i wyluzowanej pary, która zaprosiła mnie do siebie, do Przysuchy, bu uwiecznić ich wielki dzień.  Pomimo pogody w kratkę, ten dzień przepełniony był radością, wieloma emocjami, był świętem miłości ♡  Paulina pomimo małej kontuzji, tryskała dobrą energią, a towarzyszący parze młodej przyjaciele i rodzina,  świętowali wraz z nimi do białego rana ♡ było wiele śmiechu, zabawy, świetna muzyka na żywo, do której nogi same rwały się do tańca (tak, tak, ja i mój aparat podrygujący w rytm muzyki to już normalny widok ;-)) ♡ na końcu wpisu znajdziecie troszkę kadrów z sesji plenerowej, było mi miło gościć Paulinę i Marcina w Krakowie, odkrywać Zakrzówek i jego zakamarki na nowo ♡

Top
Facebook
Instagram