To był dobry rok… czyli 2016 rok w zdjęciach

January 4, 2017 5:18 pm  /  blog

2016

Nowy rok mamy już ponad tydzień, ale to nic, nigdy nie jest za późno na zrobienie małego podsumowania roku, które pozwoli zebrać fajne wspomnienia i uporządkować nieco miniony rok.  To były dla mnie naprawdę dobre 365 dni – rok wielu zmian, mniejszych i większych, ale o tym poniżej.


To był dobry rok ponieważ….

  •  odbyłam kilka podróży, mniejszych i większych, głównie po naszej pięknej Polsce,  przejechałam setki kilometrów by uwiecznić piękne śluby

joanna.rytter-1483116505_caption

  •  w marcu odwiedziłam Bergamo i Mediolan – i choć pogoda wtedy nie rozpieszczała, była to świetna wycieczka. Bergamo mnie urzekło, Mediolan nieco mniej 🙂

_K6A1726male

_K6A1622male

_K6A1643male

  • w kwietniu kolejny raz miałam okazję fotografować Cracow Gallery Weekend – 3 dni niezłej bieganiny, ale też świetna okazja by odwiedzić wiele galerii i spędzić miło weekend

Szkoła Haftu małe (6)

  • w między czasie zaliczyłam kilka jednodniowych wycieczek, w końcu zobaczyłam Nikiszowiec, byłam w Piwnicznej-Zdrój na przedsezonowej regeneracji

nikiszowiec2

szyszkimale

gory1 male

JJRR0802male

JJRR0804male

JJRR0817male

JJRR0831male

  • sierpień to także Pannonica –  z roku na rok robię postęp, w zeszłym roku byłam na festiwalu jeden dzień, w tym roku już dwa 🙂 to piękne zakończenie kalendarzowych wakacji, cudowna atmosfera i genialna muzyka

JJRR9582male

JJRR9598male

JJRR9609male

JJRR9616male

JJRR9625male
JJRR9632male

JJRR9639male

JJRR9742male

JJRR9746male

JJRR9788male

  • wrzesień był bardzo intensywny pod względem pracy, ale za to jakoś więc uskutecznialiśmy aktywności – wycieczki do Lanckorony, na lody, na Bagry, korzystaliśmy z ostatnich cieplejszych i dłuższych dni
  •  ostatni weekend września spędziliśmy w Bieszczadach, tak bardzo potrzebny był mi ten wyjazd, pojechaliśmy w ciemno i w ostatniej chwili znaleźliśmy noclegi w pięknym drewnianym domku z kominkiem

2K6A1361male

2K6A1308male

2K6A1407male

2K6A1426male

  • oficjalnie sezon ślubny zakończyłam w ostatni weekend października – wtedy też zorganizowaliśmy z rodziną wypad na Babią Górę – jakie było nasze zdziwienie, gdy na szczycie zastała nas niezła śnieżna zawierucha. Bardzo wtedy przemarzłam i odchorowywałam ten wypad kilka dni, ale dla takich widoków warto było przekichać kilka dni 🙂

2K6A8366male

2K6A8410male

2K6A8405malemale

  • w listopadzie dość spontanicznie zapisałam się na warsztaty z hafu u Lilu2art – 4 godziny wyszywania, nowa umiejętność i tyle radości

2K6A9634m

2K6A9645m

2K6A9813male

  • poznałam masę świetnych ludzi – zarówno dzięki ślubom, jak i społeczności, jaka jest na Instagramie (z który o wiele bardziej się lubię niż z Facebookiem)
  • w między czasie  zrobiłam jeszcze wiele innych fajnych sesji, takich bardziej dla siebie, ale nie tylko (w tym roku mam nadzieję, ze uda mi się więcej tego typu rzeczy ogarnąć) 🙂
  •  założyłam własną firmę – praca na własny rachunek to to w czym odnajduję się na razie najlepiej; na początku przerażały mnie formalności, ale wciąż się uczę, jak najlepiej organizować sobie czas i pracę, jak rozdzielać pracę od życia codziennego (z lepszym czy gorszym skutkiem)
  • miałam wiele refleksji dotyczących swojego życia: utwierdziłam się w tym, że życie w mieście nie do końca mnie satysfakcjonuje, brakuje mi lasu i świeżego powietrza!, wiem, jaką drogą fotograficzną chciałabym podążać, jaka fotografia daje mi najwięcej radości, że trzeba bardziej ufać swojej intuicji i robić to, co naprawdę lubimy i w czym dobrze się czujemy 🙂
  • jestem bardzo ciekawa co przyniesie 2017 rok, ale wiem, że naprawdę wiele zależy od naszego nastawienia <3
Top
Facebook
Instagram